Kategorie

4-5 razy za dużo!

Sławny fizjolog szwedzki Are Weernald uważa, że człowiek i tak jada 4-5 razy więcej, niż naprawdę potrzebuje i niż to jest dla jego organizmu niezbędne. Odwróciliśmy zasadę: jeść, aby żyć, na: żyć, aby jeść.

Rozkosze podniebienia stały się dla nas czymś najważniejszymi w życiu. Popadamy wprost w jedzeniomanię. Jedzenie stało się częścią życia, celem spotkań towarzyskich, dowodem gościnności, podstawą intelektualnych spotkań, a także nieraz ucieczką od złych nastrojów. Jedzenie – zamiast być środkiem do utrzymania zdrowia i życia – stało się cćlem samym w sobie.

A przecież nasz oęganizm wcale tego nie wymaga. Jeśli się zdarzy, że nie zjemy obiadu, to po pewnym czasie uczucie łaknienia znika. Stwierdzamy, że wcale się nam nie chce jeść. Niewiele więc trzeba, aby zachwiać mechanizm „bycia głodnym”. Apetyt znika wraz z powstrzymywaniem się od jedzenia.

A czym jest tak naprawdę uczucie łaknienia? Jest po prostu buntem żołądka pozbawionego pracy, do której przywykł, i oznaj-mianiem, że nic nie naciska na jego ścianki, że jest pusty. Im większy żołądek, rozepchany u grubasów – tym dokuczliwiej się buntuje. Ale gdy mu nie dawać tego, czego chce, to się powoli kurczy i jego wymagania stają się coraz mniejsze, a organizm przede wszystkim wreszcie odpoczywa od ciągłej pracy trawienia i przyswajania, a ponadto wreszcie może uruchomić i spalać swoje – obciążające go – zwały tłuszczu.

Może Pearsonowie potrafią jakoś wytłumaczyć swoim pacjentom, że nie muszą tyle jeść, i stąd mają dobre rezultaty. Ale nasza dieta na 800 kalorii również dobrze odchudzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *