Kategorie

Gotowanie w szybkowarze

O poważniejszych skutkach nie będziemy pisać, gdyż chyba te wystarczą. I jeszcze drobiazg. Czerwoność nosa czasem ustępuje, gdy organizm ma pod dostatkiem witaminy C. Przy wszelkich reumatyzmach i różnych dolegliwościach gośćcowych trzeba do-starczać organizmowi jak najwięcej witaminy C.

Warto też poruszyć sprawę nietrwałości witaminy C, gdyż bardzo łatwo ulega ona rozkładowi. Witaminą C znajduje się w warzywach i owocach, ale w miarę ich przechowywania ilość jej maleje. Długie gotowanie bez przykrycia, a więc z dostępem tlenu z powietrza, może ją zniszczyć całkowicie. Gotowanie w garnkach emaliowanych obtłuczonych, a więc umożliwiających stykanie śię produktu z żelazem, ułatwia jej rozkład.

Inna sprawa – gwoli ścisłości trzeba dodać – że nie wszystko powinno się gotować w szybkowarze. Oto mała historyjka, która wszystko wytłumaczy potrafi też utkwić w pamięci.

Otóż pewna starsza pani miała ulubionego pieska i… szybkowar. Gotowała w nim dla pieska kaszkę. Ale po jakimś czasie okazało się, że piesek słabnie, choruje, łysieje, traci chęć do zabawy… Zaniepokojona właścicielka poszła z pieskiem do weterynarza. Ten pyta: – A czym go pani karmi?

– Kaszami, czyściutko gotowanymi w szybkowarze – odpowiada pani.

– To proszę gotować nie w szybkowarze, ale w zwykłym garnku.

– Dlaczego? – pyta zdumiona pani.

– Bo w szybkowarze kasze tracą witaminy, a szczególnie wita-minę C i wiele z grupy B. Pani piesek cierpi na wyraźną awitaminozę.

Niemniej te potrawy, które nie zawierają witaminy C, a które wymagają długiego gotowania – znakomicie szybciej ugotują się w garnku pod ciśnieniem, choćby np. rosół, sztuka mięsa. Szybkowar doskonale także służy do wekowania mięs, ryb i grzybów, gdyż można w nim osiągać temperaturę ok. 120°C, czyli wystarcza jednorazowe pasteryzowanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *