Kategorie

Jak więc schudnąć?

Cóż to za niewdzięczne zadanie – pisać na temat, na który nieomal każdy ma coś do powiedzenia. Ja sama wysłuchałam już chyba tylu dyskusji i tylu rad na temat metod szczuplenia, ilu mam znajomych. Ale ponieważ wysłuchiwałam grzecznie i uprzejmie, nieraz nie wtrącając się ani słowem, więc… Czy możecie teraz mnie wysłuchać?

Kuracje pomocnicze: Są ludzie, którzy twierdzą, że na schudnięcie najlepszy jest ruch. Biegają więc do biura pieszo, drepcą na dalekie spacery, gimnasty-kują się zażarcie, w pocie czoła urządzają dalekie wyprawy bez względu na pogodę, by po miesiącu stwierdzić, że nic im nie ubyło, a czasem nawet i przybyło parę kilogramów. Dlaczego? Dlatego, że dzięki ruchliwości i przebywaniu na świeżym powietrzu nabrali wspaniałego apetytu i jedli więcej niż poprzednio. Ten nadmiar jedzenia bardzo ładnie przed sobą usprawiedliwiali zwiększonym wysiłkiem, bo „przecież tyle chodzą”. Czyli że kalorii im wciąż przybywało ze spożytych „darów bożych”. A zasada jasna jak słońce mówi, że tylko wtedy można schudnąć, jeśli ilość zużytych kalorii jest większa od ilości przyjętych.

Ruch będzie więc doskonałym dodatkowym środkiem do kuracji odchudzającej, która polega na wprowadzaniu do organizmu mniejszej ilości kalorii od tej, jakiej organizm normalnie potrzebuje. Ruch na świeżym powietrzu, poza miastem, to na pewno zdrowie i na pewno należy go popierać i propagować. Ale nie należy po nim spodziewać się za dużo, jeśli chodzi o ubytek wagi.

Ruch, słońce, dobre powietrze wszystko to ogromnie sprzyja apetytowi. A ponadto – trzeba np. bardzo szybkim krokiem iść przynajmniej 5 km, aby spalić jedną, niewielką porcję sałatki z drobiu.

Zużycie energii na spacer wynosi 230- 240 kcal/godz. marsz „ 280- 400 „ bieg • „ 800-1000 „ gorzkiej czarnej kawy, to wtedy wysiłek nie poszedłby na marne. Serce będzie wzmocnione, żołądek napełniony, a kalorii nie przybędzie. Już jednak dodatek cukru do kawy i śmietanki dołoży do niej co najmniej 100 kalorii.

– za jedno dobre ciastko (300 kcal) trzeba by prać bieliznę ok. 3 godz.

– jeden cukierek (34 kcal) trzeba „odpracować”, pisząc listy co najmniej przez godzinę

– za porcję budyniu (360 kcal) trzeba pływać .półtorej godziny

– za jedną „wuzetkę” (200 kcal) należałoby trzepać dywany przez 45 minut

– batonik czekoladowy (119 kcal) trzeba okupić półtorago-dzinnym pisaniem na maszynie

– porcja lodów czekoladowych (400 kcal) kosztuje 55 minut piłowania drewna

– szklanka słodkiego wina (młodego moszczu) wymaga dla spalenia dwóch godzin gry na fortepianie

– porcja lodów śmietankowych (150 kcal) daje tyle energii, że dopiero mycie naczyń przez dwie godziny zdoła ją zużyć

– dwie łyżeczki cukru (65 kcal) dają energię do całodziennego prasowania itd.

Może chociaż niektóre z przykładów warto zapamiętać. I to, że ruch to dobra rzecz – spala również kalorie, ale… jeśli nie wzmaga apetytu na smakołyki wysokokaloryczne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *